Po pierwszym sukcesie sportowym, nowe zwycięstwa na torach stały się tradycją. Od Mille Migila po 24-godzinny wyścig Le Mans. Dla Ferrariego nie był to szczyt marzeń. Na celownik wziął Alfę Romeo 158 królującą na torach nowo powstałej Formuły 1. Lata 1950-51 upłynęły więc jako zażarta wojna bolidów obu marek. W tym czasie taśmę produkcyjną opuszczały wyjątkowe pojazdy klasy Gran Turismo, modele 212 Inter i 340 America. Nie były to auta łatwe do prowadzenia, ale rozgrzewały do czerwoności pragnienia fanów motoryzacji brutalną siłą 12-cylindrowych silników i oczekiwaniami co do możliwości jakie dawały na drodze.

Enzo Ferrariego nie mogło zabraknąć na rozpoczętych w 1952 roku Mistrzostwach Świata Kierowców FIA. Swoim jednomiejscowym modelem 500 z 4 cylindrami pod maską zdobywał wszystko co było do zdobycia. Nie inaczej było na innych europejskich torach wyścigowych. Jedynej w sezonie porażki doznał w wyścigu Indianapolis 500.
Sukcesy na torach przekładały się na ogromny popyt na produkowane samochody szosowe. W roku 1950 fabryka w Maranello uszczęśliwiła 26 nabywców, ale bijąc rekordy ilościowe w kolejnych latach po dekadzie mogła pochwalić się już 306 egzemplarzami, a po kolejnych 10 latach zbliżyła się do granicy 1000 aut rocznie.
W 1954 roku na tor Formuły 1 powrócił Mercedes-Benz i skutecznie pokrzyżował szyki Enzo Ferrariemu na kolejne dwa lata. Taki stan mógłby trwać dłużej, ale po tragicznym w skutkach wypadku w którym zginął kierowca i kilkudziesięciu widzów Niemcy wycofali się z udziału w kolejnych starciach.
Mimo chwilowych niepowodzeń Enzo nie zwolnił tępa przywołując do życia kolejne bolidy, którymi skutecznie budował prestiż swojej marki na całym świecie. 61 aut wykonanych w całości ręcznie w 1954 roku rozeszło się w mgnieniu oka. A był to okres, gdy na rynku miały dopiero zadebiutować prawdziwie kultowe wozy z rodziny Gran Turismo czyli 375, 410 Superfast i pierwsza seria 250GT. Bryki te pod względem stylistycznym zostały zaprojektowane przez Pinafarinę, który stawał się czołowym studiem projektowym marki.
Po tym jak Mercedes wycofał się z wyścigów, kolejnym kto rzucił wyzwanie marce Ferrari był Maserati z modelem 250F. Dwóch młodych kierowców Ferrariego nie dawało rady nowemu rywalowi zasiadającemu za kierownicą tego auta, a był nim Argentyńczyk Juan Manuel Fangi. Dopiero gdy ten postanowił zakończyć karierę po wywalczeniu piątego tytułu mistrzowskiego, Ferrari przejął ponowne panowanie na torach Formuły 1 w 1958 roku.
W latach 60. Ferrari zmagał się z ograniczeniami pojemności silników narzuconymi przez brytyjskich działaczy sportowych, ale odpowiedział na te zmiany, tworząc serię Dino. Były to samochody z sześciocylindrowymi silnikami, które zostały zaprojektowane dla Fiata i po raz pierwszy zamontowane z tyłu pojazdu, co było nowatorskim rozwiązaniem. Dino, mimo że nie posiadało dużych, klasycznych silników V12, odnosiło sukcesy na torach wyścigowych, co podkreśliło ewolucję technologiczną Ferrari.

Jednak Enzo Ferrari nie porzucił symbolu prestiżu, jakim były jego dwunastocylindrowe silniki V12, które nadal stanowiły o wielkości marki i były źródłem dużych zysków. W 1965 roku fabryka w Maranello produkowała już 740 samochodów rocznie, co było imponującym wynikiem jak na tamte czasy. Model 250 GT, wprowadzony w latach 50., stał się wielkim rynkowym sukcesem, szczególnie dzięki wyścigowym osiągnięciom i współpracy z Pininfariną oraz Scagliettim przy projektowaniu nadwozi.
Na początku lat 60., Ferrari rozszerzyło ofertę o model GT 2+2, który przyciągnął nowych klientów, zwiększając roczną produkcję do 601 samochodów. Popularność marki wśród międzynarodowych elit oraz koronowanych głów (np. szach Iranu, Gary Cooper, król Szwecji) świadczyła o jej statusie. W uznaniu dla swoich osiągnięć technicznych, Enzo Ferrari otrzymał w 1965 roku doktorat honoris causa z inżynierii mechanicznej od politechniki w Bolonii, co było dla niego osobistym powodem do dumy.
Ferrari stało się marką prestiżową dzięki licznym sukcesom w różnych dyscyplinach sportu motorowego. W 1961 roku, mimo kryzysu wewnętrznego, w którym odeszło aż ośmiu kluczowych menedżerów, Enzo Ferrari kontynuował swoją pracę, nie zrażając się problemami. Równocześnie z sukcesami sportowymi trwała produkcja modeli takich jak 250 Berlinetta, dostosowanych do klasy Gran Turismo.
Największe uznanie przyniósł firmie model 250 GTO, który stał się legendą wyścigów i do dziś uznawany jest za jeden z najbardziej pożądanych samochodów kolekcjonerskich. Stworzony przez Giotto Bizzarriniego i dokończony przez młodego inżyniera Mauro Forghieriego, 250 GTO zdobyło w jednym roku trzy tytuły mistrza świata, potwierdzając dominację Ferrari w wyścigach torowych i drogowych.
W 1964 roku model Ferrari 250 LM pomógł firmie odzyskać tytuł mistrza świata Formuły 1, dzięki kierowcy Johnowi Surteesowi. Kolejny sukces Ferrari odniósł w 1965 roku z modelem 275 GTB, który stał się jeszcze większym rynkowym hitem, sprzedając się w 500 egzemplarzach do 1968 roku.
W 1967 roku Ferrari nadal rywalizowało z Fordem na arenie sportowej, zwłaszcza w legendarnym 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Mimo że Ferrari odnosiło sukcesy w innych kategoriach sportowych, w Le Mans to gigantyczny Ford GT40 zdobył zwycięstwo, odbierając prestiżowy puchar. Na rynku samochodowym Ferrari przyciągało uwagę mniejszym modelem Dino z sześciocylindrowym silnikiem, ale dwunastocylindrowe modele, takie jak Ferrari 365 GT 2+2 czy Ferrari 365 P, utrzymywały pozycję firmy jako lidera technologicznego.

W 1968 roku Ferrari miało trudny sezon w Formule 1, ale w tym samym czasie firma wprowadziła na rynek Ferrari 365 GTB/4, znane jako Daytona. Ten klasyczny model zaprojektowany przez Pininfarinę, z silnikiem o mocy 352 koni mechanicznych, zdobył ogromne uznanie i mógł osiągać prędkość maksymalną na poziomie 280 km/h. Daytona stała się jednym z najbardziej ikonicznych samochodów Ferrari i do dziś jest uważana za wzór elegancji oraz wyrafinowania inżynieryjnego.
W 1969 roku doszło do przełomowego momentu w historii Ferrari – Enzo Ferrari sprzedał połowę udziałów w swojej firmie koncernowi Fiat. To była znacząca decyzja, która miała ogromne konsekwencje handlowe, ale niestety przyniosła najgorsze wyniki sportowe w historii Scuderii Ferrari. W tym okresie pojawił się również nowy model Dino GT z powiększonym silnikiem o pojemności 2419 cm³, co zwiększyło jego moc z 180 do 195 KM.
Ferrari wciąż wprowadzało potężne modele, jak dwunastocylindrowe silniki w modelach 365 coupé i Spider, które współdzieliły linię produkcyjną z legendarną Daytoną. Mimo to, wyniki sportowe były niezadowalające. W Formule 1 Ferrari próbowało walczyć, wystawiając model 312 B, napędzany 12-cylindrowym silnikiem bokser o mocy 460 KM. Mimo ciągłych modernizacji tego silnika, Ferrari nie zdobyło w tym czasie mistrzostwa świata kierowców FIA – triumfował Lotus, a w prototypach sportowych dominował Porsche.